wtorek, 3 marca 2015

12 listopada, 1939 rok

   
"Żołnierze to najdziwniejszy rodzaj ludzki: twardzi jak skórzana tarcza, przesądni jak Egipcjanie, a czuli jak sabińska babka dla swych wnuków."~ Robert Graves




~~&~~


Urodziłam się 12 listopada 1939 roku.
         Nie pamiętam, jak to się stało, ani gdzie, ale muszę wierzyć siłom wyższym. Teraz mam sześć lat i przeżywam koniec wojny.
Rodzice zasłaniają mi widok na ulice za każdym razem, gdy chcę coś zobaczyć... coś jest nie tak. Czasami zdołam zauważyć dzieci w moim wieku, lecz już nie pamiętam, kiedy ostatnio bawiłam się lalkami z rówieśniczką.
       Wszędzie widzę zamęt, panuje chaos i hałas, przez co nie mogę spać. Nie ma znaczenia, że jestem małą dziewczynką i chodzę na boso późną zimą- jestem kobietą i mam pracować.
      Samo pomaganie mamie nie wystarcza. Codziennie rano budzi mnie krzyk jakiejś niemiłej pani, która każe mi nosić wodę dla wysokich panów w mundurach. Podobają mi się ich stroje, nawet bardzo, lecz niekiedy czerwone plamy na nich budzą we mnie strach. Smutni panowie pomimo swoich ran uśmiechają się do mnie, a jeden ostatnio dał mi nawet kwiatka.
         Powiedział wtedy, że wróci następnego ranka, lecz do dziś go nie widziałam. Nie wiesz może, gdzie on się podział i czy przyniesie mi znowu stokrotkę..?


~~&~~

pierwszy wpis do pamiętnika Helenki, jak wam się podoba? :)
Ten jest nieco krótszy, niż będą następne, ponieważ to dopiero początek. :)
Postanowiłam do każdego wpisu bohaterki na początku wstawiać cytat, w jakimś stopniu związany z tekstem, napiszcie, czy podoba wam się ten pomysł.
Pozdrawiamy serdecznie, do następnego wpisu!

5 komentarzy:

  1. Blog zapowiada się niesamowicie. Nie wiem czemu, ale już samo imię Helenka jest... jakby idealnym odzwierciedleniem tej niewinności i czystości. A zarazem tego, jak wielkich uczuć musiało doświadczyć dziecko... Albo ja specyficznie to odbieram :) Ten wpis, choć krótki jest naładowany emocjami. Osobiście płaczę przy tym i zapewne będę płakać dalej, a stokrotka... widziałam to przed oczami. Tak delikatne, a zarazem brutalne.
    Powodzenia w pisaniu życzę i... witaj! Czegoś takiego w świecie bloggerów mi brakowało :)
    Ellie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Co do imienia to właśnie tako efekt chciałam wywołać, bo jednak ta dziewczynka jest czymś niewinnym :) do następnego dnia z Helenka! :)

      Usuń
  2. c.d. cytatu -- Tak!
    c.d. rozdziału -- jest super
    Tylko smutne, no ale cóż - wojna :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Honorowi patrioci na zawszę pamiętani
    Ich imienia nie pozwolę nigdy zhańbić
    Mimo tego, że wróg chciał zgładzić
    Oni sie nie dali, dzielnie stawiali opory
    bez zastanowienia i żadnej pokory chwycili za broń
    Nieprzyjacielowi celując w skroń
    Przesyłając za tym agresji woń
    Palec na spuście, bagnet już gotowy
    By walczyć jak zaszczycony, że wybrany został do tej głownej roli
    Że będzie bronić ziem, będzie bronić, aż obroni
    Bóg patrzył im w serce i widział te zamiary wojennej udręce
    Celem ich jedynej Polska była sprawiedliwa
    Wolna, wielka i na zawsze żywa

    OdpowiedzUsuń